Wystawa Piotr Kopik - Błogobzbzbzstan

Ulotka

Projekt ulotki został przygotowany w formacie A5. Skorzystaj z odpowiednich opcji przy drukowaniu.

wstęp wolny

Wu Daozi (Wu Tao-tzu), chiński malarz żyjący na przełomie VII i VIII wieku w czasach dynastii Tang, według legendy nigdy nie umarł, a odszedł z tego świata i wkroczył w namalowany przez siebie pejzaż. Według niektórych wersji opowieści mistrz zamyślił się nad obrazem i po prostu weń wszedł, jakby rozmył się w swoim dziele. W innych wersjach po ukończeniu obrazu stanął przed nim i klasnął w dłonie, na co otworzyła się brama namalowanej świątyni, do której wszedł i zniknął na zawsze. Legenda stała się punktem wyjścia dla wydanej kilka lat temu książki Svena Lindqvista The Myth of Wu Tao-tzu (2012), której zawdzięczam inspirację w patrzeniu i myśleniu o projekcie „Błogobzbzbzstan”, przede wszystkim (w uproszczeniu) w perspektywie zderzenia zachodniej filozofii i myśli Wschodu, w szerszym kontekście napięcia między tradycjami racjonalnymi, empirycznymi a ezoterycznymi.

„Błogobzbzbzstan” ma swój początek w wieloletnich ćwiczeniach jogi wykonywanych przez artystę w swojej pracowni. Te dwie praktyki: artystyczna i jogiczna, współdzielące ograniczoną przestrzeń, przenikają się wzajemnie na różnych płaszczyznach. Relacje pomiędzy nimi oddaje tytuł ukazujący napięcie między stanami błogości i pobudzenia, mogącymi być wynikiem obu praktyk. Minimalistyczna wystawa składa się z kilku elementów pochodzących z tego świata – obrazów powstałych w pracowni oraz maty do jogi, będącej fizycznym zapisem długotrwałych ćwiczeń. Kolejnym elementem jest rzeczywistość wirtualna, w której motywy z obrazów stają się trójwymiarowe i „ożywają”. W momencie założenia wirtualnych okularów widz wkracza w obraz, ale i zarazem w przestrzeń pracowni, pracy i ćwiczeń artysty. Konturowe postacie powtarzają szereg ruchów ćwiczeń, stają się raz bardziej cielesne, a raz abstrakcyjne. Wchodzenie w trójwymiarowy, generowany cyfrowo świat jest odwrotnością procesu, w jakim powstają obrazy, które, zanim zostaną naniesione na płótno, tworzone są w postaci grafiki komputerowej. Jest to do pewnego stopnia powtórzeniem procesu praktyki jogicznej, gdzie ćwiczenie przenosi ćwiczącego z miejsca praktyki, poza jego ciało albo jeszcze bardziej w głąb niego. Napięcie pomiędzy realnymi, zrobionymi z żywic obrazami a wirtualnymi, ale otaczającymi widza i urzeczywistnionymi rysunkami, podobne jest do relacji pomiędzy ciałem, umysłem, duchowością i przedmiotowością.

Wracam do Lindqvista, który przywołuje taka kolejną opowieść: w Górach Zachodnich niedaleko Pekinu znajduje się złocona figura Buddy. Legenda głosi, że pod cienką warstwą złota znajduje się żywy człowiek trwający w idealnym bezruchu, a jeśli się uważnie wsłuchać, będzie można usłyszeć bicie jego serca. Podobnie jak w przypadku Wu Daozi, mamy tu do czynienia z napięciem pomiędzy życiem a sztuką, ale również pomiędzy trwaniem, chwilą, cielesnością a bezczasem.

W ostatnich latach joga często odnajdywała się w galeriach i muzeach, w formie podkreślającej jej „duchowy” aspekt, zbliżony do zadań niekiedy stawianych sztuce albo dosłownie jako promocja zdrowego trybu życia i „odpowiedzialna” postawa instytucji kultury, „troskliwie dbającej” o swoją publiczność. W takim ujęciu joga jest jedynie kolejnym kulturowym zawłaszczeniem, utrwalającym kapitalistyczny porządek, oferując uproszczoną orientalną duchowość albo kulturę fitnessu. W projekcie „Błogobzbzbzstan” nie chodzi ani o jedno ani o drugie. Jest to raczej wskazanie na poważną lukę w zachodniej kulturze – gdzie istnieje silna dychotomia pomiędzy cielesnością a duchowością. Ten brak jest czymś o wiele poważniejszym, niż niezrozumieniem czym jest praktyka jogi, jak i każda inna próba połączenia ciała i umysłu. Nieumiejętność ta i brak narzędzi do nauki i poznania poprzez ciało i umysł, może być źródłem konfliktu, jak i początkiem „odczłowieczenia” człowieka.
Staś Welbel

Piotr Kopik
Autor instalacji, wideo, machinim, animacji, grafik komputerowych i
akcji; zajmuje się także malarstwem i rysunkiem. Absolwent Wydziału Malarstwa warszawskiej ASP (dyplom w pracowni prof. Jarosława Modzelewskiego w 2003 r.). Współtwórca grupy szu szu (2001).

Za treść odpowiada organizator wydarzenia. Szczegóły można sprawdzić bezpośrednio na stronie www.facebook.com