Wystawa „Fantasmagorie” Michał Zaborowski

Ulotka

Projekt ulotki został przygotowany w formacie A5. Skorzystaj z odpowiednich opcji przy drukowaniu.

wstęp wolny

O wystawie
„Dla mnie malarstwo powinno być sensualne, a nie intelektualne czy analityczne. Powstaje z mieszaniny ducha modela, sytuacji, w jakiej jest uchwycony, oraz światła. Artysta jest rodzajem medium przetwarzającym te elementy i kreującym absolutnie nową rzeczywistość”.

Michał Zaborowski

Tytułowe „fantasmagorie” stanowią odwołanie do fantastycznych wizji będących efektem pobudzenia wyobraźni. Jednak słowem tym określać można także wrażenia wywołane wymieszaniem snu, światów magicznych z jawą i tym, co realne. Również malarstwo Michała Zaborowskiego zawiera w sobie te dwa pierwiastki; realności i magiczności zaklętej w motywach wywiedzionych z mitologii, świata cyrku i karnawału. Artysta sam mawia, że nigdy „nie zmyśla”, swoje malarskie tematy czerpie wprost z tego, co widoczne jest gołym okiem. Na eksponowanych obrazach często przewija się wątek przebrania, zaś maski skrywają oblicza nie tylko uczestników karnawału, lecz także postaci ze słynnego obrazu Velázqueza. Ten rekwizyt w pewnym stopniu kojarzy się z zawieszeniem przyzwyczajenia i stanu codzienności, skłania do nietypowych zachowań, zamiany ról i chwilowego przeobrażenia tożsamości. Podobne skojarzenia nasuwają płótna artysty, na których ukazuje postaci ludzkie, którym towarzyszą zwierzęta, niejako symbolizujące animalistyczny aspekt gatunku homo sapiens. Owe zestawienia zawieszają antytetyczność określeń „ludzki” i „zwierzęcy”, stawiając między wszystkimi stworzeniami żywymi znak równości, wskazując na cechy wspólne.

Na wystawie zostało zaprezentowanych łącznie 28 prac, w tym rysunki, jak i realizacje malarskie, od najstarszej wykonanej w 2016 po najnowsze płótna, dotąd nieprezentowane na żadnej ekspozycji. Częścią wystawy są także prace na papierze, które pozwalają na wgląd w warsztat artystyczny, dając świadectwo o lekkości, spontaniczności, ale i przyjemności towarzyszących ich powstaniu. Część z nich stanowi echo artystycznych peregrynacji i wspomnień tajemniczej „Serenissimy”, z całym jej przepychem i melancholią.

W twórczości Zaborowskiego dostrzeć można łatwość w operowaniu odmiennymi konwencjami artystycznymi, zarówno realizmem spod znaku Edwarda Hoppera oraz Luciana Freuda, którymi podbił serca dużego grona miłośników sztuki, jak i, nieeksploatowanymi wcześniej w tak dużym stopniu, rozwiązaniami charakterystycznymi dla twórców reprezentujących nurt fowizmu, surrealizmu, a także pop-artu. Erudycja artysty przejawia się także w bezpośrednim nawiązywaniu do najsłynniejszych arcydzieł z historii sztuki, takich jak „Las Meninas” Velázqueza czy „Czerwonym klinem bij w białych” El Lissitzky'ego, które zostają odczytane na nowo.

Pomimo że znaczna część twórczości Zaborowskiego jest peanem na cześć ludzkiej jednostki, jej wewnętrznego świata i kultury, która jest owocem pokoleń, jak zauważył sam artysta wystawa ta zarysowuje wyjątkowo szerokie spektrum jego malarskich zainteresowań. Na wystawie powracają szczególnie uprzywilejowane w odczuciu artysty tematy, takie jak piękno i zmysłowość kobiecego ciała, a także uniwersalność przekazów zawartych w starożytnych mitologiach i biblijnych opowiadaniach, stanowiących, coraz bardziej popadające w zapomnienie, podwaliny współczesnych kultur. Płótna Zaborowskiego uwrażliwiają widzów nie tylko na fenomenalne warsztatowe rozwiązania, ale także wskazują ważki problem dzisiejszych społeczeństw. W dobie kultu postępu i nowości, ciągłej pogoni za technologiami i usprawnieniami, artysta nie zdecydował się pójść na skróty. Konsekwentnie sięga po malarskie medium, które nieraz już okrzyknięto anachronicznym i wróżono mu śmierć naturalną. Jego płótna zadają kłam tym przekonaniom i udowadniają, że nawet w XXI wieku malarstwo stanowi ważny środek wyrazu i kontaktu z widzami, który wciąż ma w sobie ogromny potencjał. Z pełną świadomością sięga po tematy, które nieraz, poprzez niewystarczającą humanistyczną wiedzę odbiorców, stają się dla nich coraz mniej czytelne i przestają implikować ponadczasowe wartości. Jednak w odczuciu artysty odziaływanie malarstwa nie zasadza się na zapraszaniu odbiorców do intelektualnych wysiłków. Zaborowski wielokrotnie podkreślał, że wierzy w uniwersalny charakter sztuki, która poprzez swe immanentne cechy, dopieszczoną stronę warsztatową oddziałuje na subiektywne emocje, wywołuje najgłębsze uczucia i skłania do refleksji. Pomimo rozlicznych zmian, jakie zaszły na polu sztuki przez ostatnie dekady, jej celem wciąż pozostają formalne poszukiwania, w tym te obejmujące eksperymenty z zakresu budowania kompozycji, doboru barw, a przede wszystkim estetyczne wzruszenie.

Za treść odpowiada organizator wydarzenia. Szczegóły można sprawdzić bezpośrednio na stronie desa.pl