Po prostu przyjaźń

Ulotka

Projekt ulotki został przygotowany w formacie A5. Skorzystaj z odpowiednich opcji przy drukowaniu.

10

Alina i Marian wygrywają do spółki wielkie pieniądze i muszą się nimi jakoś podzielić. Ivanka singielka i menadżerka na wysokich obcasach, postanawia mieć dziecko, pomóc ma jej w tym serdeczny przyjaciel. Filip zaryzykuje twarz i karierę dla kaprysu zwariowanej kolekcjonerki guzików. Stateczny profesor będzie musiał zdecydować, czy dla przyjaciela warto złamać zasady.

Tymczasem zgrana paczka przyjaciół wyrusza w góry , gdzie odkrywa tajemnicę, która na zawsze zmieni ich życie.

 Co wybiorą? Lojalność czy pieniądze? Przyjaźń czy miłość? Prawdę czy kłamstwo? Własne czy cudze szczęście? Każdy wybór dla bohaterów komedii "Po prostu przyjaźń" oznacza tarapaty. Kto pomoże im się z nich wydobyć? Wiadomo: przyjaciele. Bo przyjaźń, jak żadna inna inwestycja, zawsze się opłaca.

Reżyseria: Filip Zylber
Scenariusz: Karolina Szablewska
Obsada: Agnieszka Więdłocha, Magdalena Różczka, Maciej Zakościelny, Piotr Stramowski, Bartłomiej Topa

Zwiastun

Recenzje

Śmiesznie, ale i refleksyjnie, dowcipne i wzruszająco

"Po prostu przyjaźń" nie udaje nawet oryginalności. Ta obsadzona gwiazdami, od Bartka Topy i Magdaleny Różdżki, po Annę Polony i Jana Peszka, wielowątkowa opowieść, powstała na bazie sprawdzonego - na świecie i w Polsce - formatu. Ma być śmiesznie, ale i refleksyjnie, dowcipne i wzruszająco. "Po prostu przyjaźń" wygląda trochę jak "Po prostu miłość", czy "Listy do M." - sprawnie zrealizowane, komercyjne kino.

Reżyser filmu, Filip Zylber, jako chłopiec wystąpił w legendarnym "Sanatorium pod Klepsydrą" Wojciecha Jerzego Hasa, od kina nie było już dla niego ucieczki. Debiutował znakomitą adaptacją opowiadania Tadeusza Borowskiego, "Pożegnanie z Marią". Ma na swoim koncie wiele spektakli realizowanych dla Teatru Telewizji, ale także seriali, telenoweli. I właśnie te ostatnie doświadczenia okazały się,  zdaje się, decydujące o powierzeniu mu roli reżysera "Po prostu przyjaźń". Ta praca wymagała bowiem przede wszystkim świetnego rzemiosła.

I rzeczywiście, Zylberowi udało się bezkolizyjnie spiąć nadmiar postaci i wątków. Przyjaźń w filmie niejedno ma imię. Chodzi o rozterki w rodzaju: mówić prawdę wprost, czy zachować ją dla siebie, gra toczy się również o tytułową przyjaźń - zagrożoną przez kobietę, pieniądze, albo nieumiarkowane ambicje.

W "Po prostu przyjaźń" spodobała mi się również teza, że przyjaciele wcale nie muszą być do siebie podobni charakterologicznie. Przyjaźń łączy przeciwieństwa. Bogatego z biednym, profesora z karierowiczem, dziewczynę o figurze modelki i brzydala. Taki koncept jest nie tylko bardzo fotogeniczny (nic nie cieszy oka bardziej niż skrajności), to również psychologicznie prawdziwy. Przyjaźń, po prostu przyjaźń - niejedno ma imię.

Recenzent
(fot. Marcin Oliva Soto)

Łukasz Maciejewski – urodzony w Tarnowie dziennikarz, krytyk filmowy i krytyk teatralny. Absolwent filmoznawstwa na Uniwersytecie Jagiellońskim, wykładowca na Wydziale Aktorskim PWSFiT im. Leona Schillera w Łodzi, a od 2016 roku ambasador projektu „Kultura Dostępna” realizowanego przez Narodowe Centrum Kultury. Autor takich książek jak "Aktorki. Portrety", czy "Flirtując z życiem. Danuta Stenka w rozmowie z Łukaszem Maciejewskim".