Na bank się uda

Wydarzenie z cyklu "Kultura Dostępna w Kinach"
zobacz pozostałe wydarzenia z tego cyklu
Ulotka

Projekt ulotki został przygotowany w formacie A5. Skorzystaj z odpowiednich opcji przy drukowaniu.

Dodaj do kalendarza Google
10
Reżyseria: Szymon Jakubowski
Scenariusz: Szymon Jakubowski
Obsada: b/d

Recenzje

NIECH ŻYJĄ SENIORZY!

To nie jest pomysł szczególnie oryginalny. Od lat, co pewien czas, przede wszystkim w kinie amerykańskim, pojawiają się filmy, z założenia adresowane do nieco starszej widowni, których celem jest pokazanie że „w starych żyłach płynie wciąż świeża krew” i mającym za cel dawanie przykładu aktywizacji zawodowej w wieku senioralnym. Zdaję sobie sprawę, że brzmi to bardzo serio, co może wprowadzać w błąd, ponieważ większość filmów z ostatnich lat z udziałem m.in. Diane Keaton, Roberta De Niro, Barbry Streisand, Dustina Hoffmana czy Morgana Freemana to przede wszystkim komedie. Efekt jest jednak oczywisty. Hollywood, które zawsze myślało przede wszystkim o finansach (producencki model kina), jako pierwsze zdało sobie sprawę, że przy starzeniu się społeczeństwa, coraz większą widownię w kinach stanowią widzowie w sile wieku, ale także widzowie ciągle chłonni rozrywki, wysportowani, ciekawi świata. Dla nich Marvelowskie adaptacje komiksów wydają się nudne, trzeba było zatem wymyślić tytuły, w których główne role graliby ich rówieśnicy, a problemy (często matrymonialne) dotyczyłyby również bohaterów którzy pierwszą, a nawet drugą młodość mają od dawna za sobą.

Piszę o tym również dlatego, że to, co w USA – ale także na przykład we Francji, czy we Włoszech – było oczywistością, w Polsce pozostawało dotąd niezauważone. Nikt prawie nie dostrzegał, lub nie chciał dostrzec starszych widzów, których bezwzględni hollywoodzcy finansiści bez wdzięku określali „siwymi dolarami”. Poza udanym komediodramatem przybyłego z Australii Jerzego Domaradzkiego - „Piąta pora życia” z 2012 roku, trudno byłoby mi wskazać inny rodzimy tytuł wpisujący się w tę ogólnoświatową tendencję.

Na szczęście sytuacja z wolna zaczyna się zmieniać. W filmie „Na bank się uda”, w reżyserii Szymona Jakubowskiego, wystąpiła plejada dojrzałych, ukochanych przez widzów aktorów średniego i starszego pokolenia. Nie trzeba wcale socjologicznej analizy, żeby wiedzieć na pewno, że to właśnie dla Mariana Dziędziela, Lecha Dyblika i Adama Ferencego (wspomaganych przez Macieja Stuhra, Józefa Pawłowskiego i Paulinę Gałązkę) publiczność zdecydowała się wybrać do kin. Dla ich talentu, charyzymy czy poczucia humoru. I rzeczywiście, to właśnie aktorzy uratowali tę mocno schematyczną (zwłaszcza dla tych, którzy dwa lata temu zaśmiewali z filmu „W starym, dobrym stylu” Zacha Braffa) historię o dwuznacznym napadzie na bank grupy nie do końca wesołych, za to zdesperowanych staruszków, przed klapą. Na szczęście zarówno Dziędziel, jak i Dyblik, czy dawno nieoglądany na dużym ekranie Adam Ferency mają taką klasę i kinogeniczny wdzięk, że nawet gdyby przez dziewięćdziesiąt minut czytali tylko książkę telefoniczną, to i tak byłoby to ciekawe. Górą seniorzy!

Recenzent
(fot. Marcin Oliva Soto)

Łukasz Maciejewski – urodzony w Tarnowie dziennikarz, krytyk filmowy i krytyk teatralny. Absolwent filmoznawstwa na Uniwersytecie Jagiellońskim, wykładowca na Wydziale Aktorskim PWSFiT im. Leona Schillera w Łodzi, a od 2016 roku ambasador projektu „Kultura Dostępna” realizowanego przez Narodowe Centrum Kultury. Autor takich książek jak "Aktorki. Portrety", czy "Flirtując z życiem. Danuta Stenka w rozmowie z Łukaszem Maciejewskim".