Baśnie i bajki polskie. Dar Skarbnika

Ulotka

Projekt ulotki został przygotowany w formacie A5. Skorzystaj z odpowiednich opcji przy drukowaniu.

5
Baśnie i bajki polskie. Dar Skarbnika

Dawno, dawno temu, a może nie tak dawno... Za górami, za lasami, a może gdzieś niedaleko w kopalni ciężko pracował górnik Maślok z synami Francikiem i Ecikiem. Ecik był pracowity, ale Francik najbardziej ze wszystkiego lubił leniuchować: a to zasypiał na stojąco, a to chował się po kątach, a to wyręczał młodszym bratem. Pewnego razu Sztygar ostrzegł go, że może w ten sposób przywołać Skarbnika - Mocarnego Ducha Kopalni, którego boją się wszyscy górnicy. I tak się też stało. Braciom ukazał się Skarbnik i niepodziewanie obdarował ich wielkim skarbem - pod warunkiem jednak, że Francik już nigdy w życiu nic nie będzie mógł robić. Francika na początku uszczęśliwił dar Skarbnika, jednak szybko okazało się, że w miarę nicnierobienia zaczął się coraz bardziej męczyć... Może jednak leniuchowanie wcale nie jest takie fajne?
Na motywach bajki Gustawa Morcinka "O tym, jak górnik Maślok kramarzył ze Skarbnikiem".


Baśnie i bajki polskie. Krawiec Niteczka

W miasteczku Trajdarajda mieszkał Krawiec Niteczka. Pewnego dnia Cyganka powiedziała mu, żeby wyruszył w podróż, bo czeka na niego królestwo i ręka królewny, Niteczka wyruszył więc na spotkanie swojego losu. Po drodze spotkał Stracha na Wróble i odtąd wędrowali razem, aż w końcu przybyli do miasta, nad którym ciągle padał deszcz. Królewna obiecała swoją rękę i królestwo temu, komu uda się zaradzić nieszczęściu. Krawiec Niteczka dostrzegł, że to z powodu wysokiej zamkowej wieży, której iglica rozdarła ogromną chmurę nad miastem. Kazał przynieść wielkie drabiny, wziął igłę i nici, wspiął się pod niebo i… zaszył dziurę w chmurze! Nad miastem zaświeciło słońce, a w nagrodę Krawiec Niteczka poślubił królewnę i został królem.
Na motywach bajki Kornela Makuszyńskiego "O tym, jak krawiec pan Niteczka został królem".


Baśnie i bajki polskie. Pasterz tysiąca zajęcy

Dawno, dawno temu, a może nie tak dawno… Za górami, za lasami, a może gdzieś niedaleko… dzielny Wszemił uciekł z niewoli tatarskiej. W drodze do domu spotkał trzech starców: z jednym podzielił się wodą, z drugim chlebem, a trzeciemu oddał ostatniego talara. W zamian otrzymał kostur, torbę i fujarkę.
Wędrując w poszukiwaniu pracy, w przydrożnej karczmie dowiedział się, że Kasztelan z pobliskiego zamku poszukuje pasterza, Mimo że wszyscy ostrzegali go, żeby nie przyjmował tej pracy, Wszemił najął się za pasterza i dowiedział się, że ma paść przez miesiąc aż tysiąc zajęcy i żadnego nie zgubić…
Na motywach bajki Janiny Porazińskiej.


Za treść odpowiada organizator wydarzenia. Szczegóły można sprawdzić bezpośrednio na stronie www.kinozarogiem.pl