"Popiół i diament - zagadka nieśmiertelności" - [Legnica]

Ulotka

Projekt ulotki został przygotowany w formacie A5. Skorzystaj z odpowiednich opcji przy drukowaniu.

wstęp wolny

Strzał w dziesiątkę. Najlepsze przedstawienie w tym sezonie na Dolnym Śląsku. Dwa zdania, dwojga recenzentów o najnowszej produkcji legnickiego teatru to wystarczająca rekomendacja, by obejrzeć kolejne - po głośnych i nagradzanych „III Furiach” - dzieło duetu Małgorzata Sikorska-Miszczuk i Marcin Liber „Popiół i diament – zagadka nieśmiertelności”. 

Wybrane fragmenty recenzji:

  • Karol Bijata, Dziennik Teatralny: Ostatnia premiera Teatru im. Heleny Modrzejewskiej w Legnicy to kolejny strzał w dziesiątkę, wtrąca się i prowokuje do dyskusji - także z samym sobą - o naszych "chorych ciałach".
  • Tomasz Domagała, domagalasiekultury.pl: Spektakl Marcina Libera w Legnicy można porównać do finałowego poloneza w powieści Andrzejewskiego. Reżyser, niczym Kotowicz, zaprasza nas do niego, krzycząc: "sama wielkość, polonez parami, gigantyczny korowód, narodowa feeria!". I trzeba przyznać, że dobrze się to ogląda, zabawy jest przy tym co niemiara, ale gdy się już usiądzie na miejscu, okazuje się, że w głowie się kręci i nie wiadomo, po co się go właściwie tańczyło.
  • Kamila Łapicka, zteatru.pl: Tak, jak po wyjściu z filmu Wajdy, po zakończeniu spektaklu Libera, każdy musi spróbować postawić własną diagnozę, przyglądając się także sobie i swojemu postępowaniu w czasach wolności. Jedyny teatr w Legnicy po raz kolejny stawia ważne pytania w niebanalnej artystycznej formie.
  • Aneta Kyzioł, Polityka: Mija 70 lat od wydania powieści i 60 lat od premiery filmu, ale tytułowa nieśmiertelność dotyczy raczej ich tematu – niekończącej się wojny polsko-polskiej. Liber jak zwykle bawi się skojarzeniami, buduje kolejne piętra interpretacji, tekst Sikorskiej-Miszczuk, mocno zahaczający opowieść w traumie wojennej i w śmierci, inkrustuje fragmentami m.in. „Wesela”, dodaje piosenki na żywo, a nawet seans wampiryczny – zebranie, na którym Wajda otrzymał zgodę na kręcenie filmu.
  • Piotr Kanikowski, 24legnica.pl: Zaczerpnięta z Wajdy opowieść o udanym (ostatecznie) zamachu i nieudanej miłości to nie więcej niż patyk, którym Liber i Sikorska-Miszczuk manewrują w wirującym bębnie czasu. Zręcznie nawijają na nią kolejne warstwy i nieoczywiste sensy. Mówią o wielu rzeczach jednocześnie, zmieniając tonacje i nastroje. Balansują między apokaliptycznymi diagnozami a ironią; między śmiechem a śmiertelną powagą.
  • Magda Piekarska, Gazeta Wyborcza Wrocław: Liber, reżyserując znakomity tekst Małgorzaty Sikorskiej-Miszczuk, zrobił spektakl, który boleśnie tkwi w sercu, jak zadra, który nie pozwala o sobie zapomnieć, który - jestem tego pewna - po wielokroć będzie do nas wracał, i odbijał się czkawką, podobną do tej, która dopada w finale upiorne duchy mistrzów polskiego kina.


    Więcej na www.teatr.legnica.pl
Informacja o wydarzeniu pochodzi z serwisu DOKiS. Za treść odpowiada organizator wydarzenia. Szczegóły można sprawdzić bezpośrednio na stronie www.dokis.pl